Sąd koleżeński
Dodano:
Mimo licznych błędów w sztuce medycznej - żaden lekarz w ub. r. nie stracił prawa wykonywania zawodu. Sądy lekarskie traktują kolegów po fachu bardzo pobłażliwie.
Lekkomyślność wynikająca z rutyny, błędna interpretacja objawów i zawodność sprzętu - to najważniejsze przyczyny błędów medycznych. Wciąż nie ma jednak wiarygodnych danych, ile takich błędów zdarza się rocznie w polskich placówkach służby zdrowia.
W Krakowie rozpoczęła się w poniedziałek zorganizowana pod patronatem Światowej Organizacji Zdrowia VII Ogólnopolska Konferencja "Jakość w opiece zdrowotnej" poświęcona błędom postępowania medycznego. Uczestniczy w niej ponad 500 osób m.in. lekarze, pielęgniarki i dyrektorzy szpitali.
Zdaniem organizatorów krakowskiej konferencji, w Polsce brak wiarygodnych danych o liczbie i rodzaju błędów medycznych. Wiele pomyłek nie wychodzi poza mury szpitala. Nie wie o nich nawet sam personel.
"Prawdopodobnie liczba skarg, które wpływają do rzeczników odpowiedzialności zawodowej, to w najlepszym razie do 10 proc. tego, co się zdarza" - mówił Rafał Niżankowski z Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej. "Taka sytuacja wynika z anachronicznego sposobu rozwiązywania tego problemu. Cała energia jest skoncentrowana na szukaniu winnego" - dodaje Niżankowski.
Jak podkreślał Rafał Niżankowski, błędy są i będą zawsze, można tylko ograniczyć ich liczbę. Dlatego należy poprawić cały system opieki medycznej, wprowadzając procedury, które pozwolą wyeliminować pomyłki. Konieczne jest m.in. odpowiednie szkolenie personelu.
Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, w roku 2001 do sądów lekarskich pierwszej instancji wpłynęło 229 wniosków o ukaranie 262 lekarzy. Sprawy najczęściej - w 89 przypadkach - kończyły się upomnieniem. Udzielono także 25 nagan. Trzech lekarzy ukarano zawieszeniem praw do wykonywania zawodu, ale nie są to jeszcze orzeczenia prawomocne. Nikt nie stracił prawa do wykonywania zawodu.
les, pap
W Krakowie rozpoczęła się w poniedziałek zorganizowana pod patronatem Światowej Organizacji Zdrowia VII Ogólnopolska Konferencja "Jakość w opiece zdrowotnej" poświęcona błędom postępowania medycznego. Uczestniczy w niej ponad 500 osób m.in. lekarze, pielęgniarki i dyrektorzy szpitali.
Zdaniem organizatorów krakowskiej konferencji, w Polsce brak wiarygodnych danych o liczbie i rodzaju błędów medycznych. Wiele pomyłek nie wychodzi poza mury szpitala. Nie wie o nich nawet sam personel.
"Prawdopodobnie liczba skarg, które wpływają do rzeczników odpowiedzialności zawodowej, to w najlepszym razie do 10 proc. tego, co się zdarza" - mówił Rafał Niżankowski z Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej. "Taka sytuacja wynika z anachronicznego sposobu rozwiązywania tego problemu. Cała energia jest skoncentrowana na szukaniu winnego" - dodaje Niżankowski.
Jak podkreślał Rafał Niżankowski, błędy są i będą zawsze, można tylko ograniczyć ich liczbę. Dlatego należy poprawić cały system opieki medycznej, wprowadzając procedury, które pozwolą wyeliminować pomyłki. Konieczne jest m.in. odpowiednie szkolenie personelu.
Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, w roku 2001 do sądów lekarskich pierwszej instancji wpłynęło 229 wniosków o ukaranie 262 lekarzy. Sprawy najczęściej - w 89 przypadkach - kończyły się upomnieniem. Udzielono także 25 nagan. Trzech lekarzy ukarano zawieszeniem praw do wykonywania zawodu, ale nie są to jeszcze orzeczenia prawomocne. Nikt nie stracił prawa do wykonywania zawodu.
les, pap